Modlitwa do św. Faustyny Kowalskiej: W objęciach Bożego Miłosierdzia

Gdy szukamy w polskiej ziemi śladów Bożego Miłosierdzia, wzrok kierujemy ku niepozornej zakonnicy z Łagiewnik, której prosta dusza stała się naczyniem największego orędzia nadziei dla współczesnego świata. Święta Faustyna Kowalska – sekretarka Bożego Miłosierdzia, apostołka z Głogowca, mistyczka z krakowskich przedmieść – przemawia dziś do polskich serc z niezwykłą siłą, przypominając, że nawet najmniejszy człowiek, gdy zawierzy Bogu, może stać się przewodnikiem dla milionów.

Modlitwa za jej wstawiennictwem to jak chwycenie za rękę kogoś, kto zna sekretne przejścia do Bożego Serca i chętnie nas tymi ścieżkami poprowadzi.

Główna modlitwa do św. Faustyny

Święta Siostro Faustyno, powiernico Bożych tajemnic i sekretarko Jego Miłosierdzia,

Przychodzę do Ciebie jak do kogoś, kto rozumie, co to znaczy być małym i niepozornym w oczach świata, a wielkim w oczach Boga. Ty, która przeżyłaś odrzucenie i niezrozumienie, która znałaś ciężar choroby i samotności, i która mimo to nie przestawałaś ufać – naucz mnie tej samej dziecięcej ufności.

Ty, która wędrowałaś po polskich drogach – z rodzinnego Głogowca przez Warszawę i Płock, aż po Kraków – rozumiesz nasz codzienny trud, nasze zmagania i nasze nadzieje. Która stąpałaś po tej samej ziemi, oddychałaś tym samym powietrzem, jadłaś ten sam chleb – jesteś nam bliska jak siostra.

Powierzam Ci moją największą ranę (nazwij swoją intencję). Tę sprawę, w której tak trudno mi uwierzyć w Boże Miłosierdzie. Ten problem, który wydaje się przerastać ludzkie rozwiązania. Przez Twoje wstawiennictwo proszę o pomoc, wierząc, że dla Boga, któremu tak doskonale zaufałaś, nie ma nic niemożliwego.

Pomóż mi patrzeć na moich bliskich, sąsiadów, współpracowników i wszystkich, których spotykam, oczyma miłosierdzia – dostrzegając w nich nie tylko wady i słabości, ale przede wszystkim godność dzieci Bożych. Naucz mnie tej samej gotowości przebaczania, jaką Ty miałaś nawet wobec tych, którzy Cię krzywdzili i nie rozumieli.

A gdy będę przechodził/a przez swoje własne „ciemne noce”, przez zwątpienia i niepokoje, przypomnij mi Twoją drogę i Twoje słowa: „Jezu, ufam Tobie” – które wypowiadałaś nawet wtedy, gdy czułaś się najbardziej opuszczona.

Amen.

Modlitwa o łaskę zaufania

Święta Faustyno, nauczycielko bezgranicznego zaufania,

Stoję przed Tobą z sercem niespokojnym, pełnym lęków i niepewności. Ty, która zapisałaś w swoim Dzienniczku: „Łaski z mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest – ufność” – pomóż mi otworzyć naczynie mojego serca.

Kiedy zalewają mnie wątpliwości, przypomnij mi, jak Ty sama przechodziłaś przez ciemności wiary i jak trwałaś mimo wszystko przy słowach: „Jezu, ufam Tobie”. Kiedy nie rozumiem Bożych dróg, podziel się ze mną swoją mądrością przyjmowania Jego woli nawet wtedy, gdy wydaje się niezrozumiała.

W kraju, który przez wieki uczył się ufać wbrew nadziei – w rozbiorach i okupacjach, w czasach stanu wojennego i komunistycznej nocy – Twoja nauka zaufania nabiera szczególnej mocy. Pomóż mi i nam wszystkim na tej polskiej ziemi zaufać na nowo, że Boże Miłosierdzie jest potężniejsze niż wszelkie zło, a Jego plany – większe niż nasze lęki.

Zwłaszcza teraz, gdy zmagam się z (wymień swoją trudność), proszę – naucz mnie powtarzać nie tylko ustami, ale całym życiem: „Jezu, ufam Tobie”.

Amen.

Modlitwa o miłosierdzie dla Polski i świata

Święta Faustyno, której Jezus powierzył misję przygotowania świata na swoje ostateczne przyjście,

Przychodzę do Ciebie z bólem, patrząc na współczesny świat. Na wojny, które wydają się nie mieć końca. Na podziały, które rozdzierają nasz kraj od Bałtyku po Tatry. Na brak miłosierdzia w publicznej debacie, w mediach, czasem nawet w naszych domach i rodzinach.

Ty, która zapisałaś słowa Jezusa: „Zanim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia mojego” – módl się z nami i za nami, by te drzwi były szeroko otwarte dla Polski i dla całego świata.

Powierzamy Ci naszą ojczyznę – z jej historycznymi ranami i współczesnymi podziałami. Z tymi, którzy modlą się przy wiejskich kapliczkach w podkarpackich wioskach, i tymi, którzy w wielkomiejskim pędzie Warszawy, Krakowa czy Wrocławia zagubili drogę do Boga. Tych, którzy klękają przed Jasnogórską Panią, i tych, którzy od lat nie przekroczyli progu kościoła.

Okryj płaszczem miłosierdzia nasze rodziny. Młodzież zagubioną w wirtualnym świecie. Małżeństwa przeżywające kryzysy. Starszych, którzy często czują się opuszczeni. Chorych, niepełnosprawnych i wszystkich zapomnianych na marginesie społeczeństwa. Proś o miłosierdzie dla każdego zakątka tej ziemi, którą tak umiłowałaś.

Amen.

Kim była ta niezwykła święta?

Helena Kowalska, znana światu jako Siostra Faustyna (1905-1938), urodziła się w ubogiej rodzinie w wiosce Głogowiec w centralnej Polsce, jako trzecie z dziesięciorga dzieci. Mimo zaledwie trzech klas szkoły podstawowej i prostego pochodzenia, ta niepozorna dziewczyna została wybrana przez Chrystusa na „sekretarkę Jego miłosierdzia” i apostołkę największego orędzia nadziei dla współczesnego świata. Po licznych przeciwnościach wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, gdzie pracowała jako kucharka, ogrodniczka i furtianki, ukrywając przed światem mistyczne doświadczenia – wizje, objawienia, stygmaty ukryte i dar bilokacji. Od 1931 roku, po objawieniu Jezusa Miłosiernego, z Jego polecenia szerzyła kult Bożego Miłosierdzia, przekazując światu nowe formy tego nabożeństwa: obraz z podpisem „Jezu, ufam Tobie”, Święto Miłosierdzia (pierwsza niedziela po Wielkanocy), Koronkę do Bożego Miłosierdzia, Godzinę Miłosierdzia (15:00) i szerzenie czci miłosierdzia. Zmarła w opinii świętości na gruźlicę w wieku zaledwie 33 lat w klasztorze w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie dziś znajduje się światowe centrum kultu Bożego Miłosierdzia. Beatyfikowana w 1993 roku i kanonizowana w 2000 roku przez papieża Jana Pawła II, jest jedną z najbardziej znanych i czczonych na świecie polskich świętych. Jej liturgiczne wspomnienie przypada na 5 października, a „Dzienniczek”, który napisała, został przetłumaczony na ponad 100 języków, stając się jedną z najważniejszych książek duchowych XX wieku.

Dlaczego warto modlić się za wstawiennictwem św. Faustyny?

W polskiej duchowości św. Faustyna zajmuje miejsce szczególne, a jej wstawiennictwo jest wzywane z kilku ważnych powodów:

1. Orędowniczka zwykłych ludzi i codziennych spraw

Święta Faustyna, pochodząca z prostej rodziny i wykonująca najzwyklejsze prace klasztorne, jest bliska doświadczeniu przeciętnego człowieka. Jej życie dowodzi, że świętość nie jest zarezerwowana dla wybranych elit czy intelektualistów, ale dostępna dla każdego, kto z ufnością otwiera serce na Boże działanie.

W polskiej tradycji ludowej św. Faustyna stała się patronką spraw codziennych – od problemów zdrowotnych, przez rodzinne kłopoty, po trudności zawodowe i finansowe. W łagiewnickim sanktuarium księgi próśb i podziękowań pełne są świadectw o wysłuchanych modlitwach w sprawach, które dla świata mogą wydawać się błahe, ale dla konkretnych ludzi stanowią istotę ich zmartwień.

2. Przewodniczka przez ciemność wiary i depresję

Doświadczenia „ciemnej nocy” wiary i stany głębokiego przygnębienia, które św. Faustyna opisywała w swoim Dzienniczku, sprawiają, że jest ona szczególnie bliska osobom przeżywającym kryzysy duchowe, emocjonalne czy psychiczne. Jej szczerość w opisywaniu tych stanów i świadectwo, że można je przetrwać z wiarą, stały się źródłem nadziei dla wielu.

W Polsce, gdzie według statystyk problemy zdrowia psychicznego dotykają coraz więcej osób, a jednocześnie wciąż są tematem tabu, św. Faustyna jawi się jako ktoś, kto rozumie te zmagania bez osądzania. Ośrodki terapeutyczne o chrześcijańskim profilu często odwołują się do jej duchowości jako uzupełnienia terapii psychologicznej.

3. Patronka czasów niepewności i lęku

W epoce naznaczonej lękiem – o przyszłość, zdrowie, bezpieczeństwo ekonomiczne i polityczne – orędzie o Bożym Miłosierdziu, które przekazała św. Faustyna, nabiera szczególnej aktualności. Jej nauka o bezgranicznym zaufaniu Bogu, nawet gdy wszystko wydaje się stracone, przemawia do współczesnych serc z niezwykłą mocą.

W polskim kontekście, gdzie doświadczenia historyczne nauczyły nas nieufności i przezorności, często graniczącej z pesymizmem, św. Faustyna proponuje radykalnie inną postawę – dziecięcego zawierzenia i ufności, że „dla Boga nie ma nic niemożliwego”.

Jak modlić się za wstawiennictwem św. Faustyny?

1. Pielgrzymka do miejsc związanych z jej życiem

Najgłębszym sposobem nawiązania duchowej relacji ze św. Faustyną jest odwiedzenie miejsc, gdzie żyła i modliła się. Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie znajduje się jej grób, to główny cel pielgrzymek, ale warto też odwiedzić jej rodzinny Głogowiec, Płock, gdzie miała pierwsze objawienie Jezusa Miłosiernego, czy Warszawę i Wilno, gdzie również przebywała.

W niemożności fizycznej pielgrzymki, wirtualne nawiedzenie tych miejsc (przez transmisje online czy materiały dokumentalne) może być wartościową alternatywą. Wiele polskich parafii organizuje pielgrzymki „śladami św. Faustyny”, łącząc modlitwę z poznawaniem jej życiowej drogi.

2. Nowenna przez jej wstawiennictwo

Szczególnie skuteczną formą modlitwy jest dziewięciodniowa nowenna do św. Faustyny, podczas której każdego dnia rozważa się inny aspekt jej duchowości i misji. Teksty nowenny można znaleźć w wielu modlitewnikach i na stronach internetowych poświęconych jej kultowi.

Popularnym czasem takiej nowenny są dni poprzedzające jej wspomnienie (5 października) lub Niedzielę Miłosierdzia Bożego, ale może być ona odprawiana w każdej intencji i w dowolnym czasie roku.

3. Lektura „Dzienniczka” jako forma modlitwy

Jednym z najgłębszych sposobów nawiązania duchowej relacji ze św. Faustyną jest lektura jej „Dzienniczka” – nie jako zwykłej książki, ale jako tekstu, który zaprasza do modlitwy i kontemplacji. Wiele osób praktykuje lectio divina z fragmentami „Dzienniczka”, pozwalając, by słowa świętej rezonowały w ich sercach i prowadziły do osobistej rozmowy z Bogiem.

W polskich grupach modlitewnych i kręgach biblijnych coraz częściej „Dzienniczek” staje się tekstem do wspólnej medytacji, obok Pisma Świętego, pozwalając odkrywać głębię Bożego Miłosierdzia w codziennym życiu.

Kiedy szczególnie wzywać wstawiennictwa św. Faustyny?

1. W chwilach zwątpienia i lęku

Święta Faustyna, która sama doświadczała głębokich lęków i wątpliwości, jest naturalną orędowniczką dla osób przeżywających podobne stany. Jej proste, ale głębokie zawołanie „Jezu, ufam Tobie” staje się kotwicą w momentach, gdy czujemy się zagubieni i przytłoczeni okolicznościami życia.

W polskiej tradycji duchowej istnieją specjalne modlitwy za jej wstawiennictwem na czas kryzysu wiary i lęku przed przyszłością, szczególnie popularne w okresach społecznych niepokojów czy osobistych trudności.

2. W obliczu chorób i cierpienia

Doświadczenie przewlekłej choroby (gruźlicy), które towarzyszyło św. Faustynie przez większość jej zakonnego życia, czyni ją szczególnie wrażliwą na cierpienia fizyczne i duchowe innych. Wiele osób zwraca się do niej w przypadkach poważnych diagnoz medycznych, przewlekłego bólu czy terminalne choroby.

Polski Szpital Kliniczny im. św. Faustyny w Łodzi oraz liczne hospicja noszące jej imię są świadectwem wiary w jej szczególną opiekę nad chorymi i cierpiącymi.

3. Gdy trzeba przebaczyć lub prosić o przebaczenie

Jako apostołka Bożego Miłosierdzia, św. Faustyna jest naturalną patronką procesów pojednania – zarówno gdy musimy przebaczyć innym krzywdy, jak i gdy sami potrzebujemy prosić o przebaczenie. Jej wstawiennictwo jest szczególnie cenione w przypadkach długotrwałych konfliktów rodzinnych, sąsiedzkich czy społecznych, które wydają się nie mieć ludzkiego rozwiązania.

W polskim kontekście, gdzie historyczne rany i współczesne podziały często utrudniają dialog, jej orędzie o miłosierdziu jako podstawie wszelkich relacji nabiera szczególnego znaczenia.

Żywe dziedzictwo prostej zakonnicy

Choć zmarła przed ponad 80 laty w małym klasztorze na obrzeżach Krakowa, św. Faustyna pozostaje jedną z najbardziej „żywych” i obecnych postaci polskiej duchowości. Jej wpływ wykracza daleko poza granice katolickiej pobożności, przenikając do kultury, sztuki, a nawet języka codziennego.

Od krakowskich Łagiewnik po dalekie misje, od akademickich dyskusji teologicznych po proste ludowe nabożeństwa, jej przesłanie o Bożym Miłosierdziu jako ostatniej desce ratunku dla świata rezonuje z niezwykłą aktualnością i siłą.

Jak mówi stare polskie przysłowie: „Nie ten wielki, kto wielkim się rodzi, ale ten, kogo Bóg wywyższa” – a św. Faustyna, prosta dziewczyna z Głogowca, jest tego najlepszym dowodem. Jej życie przypomina, że w oczach Boga nie liczą się ludzkie miary wielkości – wykształcenie, pozycja, majątek czy sława – ale otwartość serca, przez które Boże Miłosierdzie może rozlewać się na świat.

Dodaj komentarz