Modlitwa do św. Jana Pawła II: Rozmowa z Ojcem Narodu

W polskiej historii duchowej, pośród wielu świętych, którzy znaczą nasze drogi, postać Jana Pawła II zajmuje miejsce szczególne – to nie odległa historia, ale twarz, głos i gesty, które wielu z nas pamięta osobiście. Ten chłopak z Wadowic, który został pasterzem świata, przemawia do polskich serc z wyjątkową bezpośredniością – jak ojciec, który zna nasze zalety i słabości, który rozumie historię, z której wyrastamy, i wyzwania, przed którymi stajemy.

Modlitwa do niego to nie tyle formalne wezwanie, co szczera rozmowa – z kimś, kto wiedział, co to znaczy być Polakiem na dobre i na złe.

Główna modlitwa do św. Jana Pawła II

Janie Pawle II, świadku trudnego stulecia i nauczycielu nadziei,

Przychodzę do Ciebie jak do kogoś, kto zna smak polskiego chleba i ciężar polskich dróg. Nie musisz się domyślać, z czego zbudowana jest moja codzienność – sam chodziłeś po ulicach Krakowa, modliłeś się w Częstochowie, wędrowałeś po tatrzańskich szlakach i zmagałeś się z zimnem polskich zim.

Ty, który nie bałeś się marzyć o wolnej Polsce, kiedy wydawało się to niemożliwe, naucz mnie tej samej odwagi w moich małych i dużych sprawach. Który patrzyłeś na Kościół i świat z miłością, ale bez złudzeń, pomóż mi znaleźć równowagę między idealizmem a realizmem.

Wstawiaj się za mną i za naszą ojczyzną. Za tą Polską, która wciąż szuka swojej drogi, która czasem błądzi i kłóci się ze sobą, ale w głębi pragnie dobra i prawdy. Za tą trzecią Rzeczpospolitą, której początków byłeś świadkiem i którą błogosławiłeś.

Pokaż mi, jak odnaleźć Boga nie tylko w uroczystych momentach i podniosłych słowach, ale w zwyczajności każdego dnia – tak jak Ty potrafiłeś Go dostrzegać zarówno w papieskich ceremoniach, jak i podczas samotnej modlitwy w górach czy nad jeziorem.

Naucz mnie swojej ufności, która przetrwała okupację, komunizm i zamach na Twoje życie. Twojej wiary, która nie bała się trudnych pytań. Twojej miłości, która obejmowała każdego człowieka – nawet tego, który wymierzył w Ciebie pistolet.

A kiedy przyjdzie mój czas próby i cierpienia, przypomnij mi, jak Ty niosłeś swój krzyż – z godnością, która zmieniała słabość w najgłębsze świadectwo.

Amen.

Modlitwa o odwagę

Święty Janie Pawle II, który powiedziałeś nam: „Nie lękajcie się!”,

Stoję dziś przed wyzwaniem, które mnie przerasta (nazwij swoją trudną sytuację). Czuję strach, który paraliżuje, wątpliwości, które podcinają skrzydła, pokusę, by wybrać wygodną przeciętność zamiast ryzykownej wierności temu, co prawdziwe i dobre.

Ty, który miałeś odwagę powiedzieć „nie” dwóm totalitaryzmom; który miałeś odwagę wybaczyć swojemu zamachowcy; który miałeś odwagę przyznawać się do błędów Kościoła i prosić o przebaczenie – bądź teraz przy mnie, gdy potrzebuję tej samej siły charakteru.

Pomóż mi pamiętać Twoje słowa, że „wymagania są miarą miłości”. Że człowiek spełnia się tylko wtedy, gdy stawia sobie wymagania. Że prawdziwa wolność to nie robienie tego, na co ma się ochotę, ale robienie tego, co jest dobre.

W kraju, który zbyt często mylił bohaterstwo z brawurą, a tchórzostwo z roztropnością, uproś mi łaskę prawdziwej odwagi – tej, która nie szuka poklasku, nie karmi się brawurą, ale cicho i wytrwale czyni to, co słuszne, nawet gdy nikt nie widzi i nikt nie docenia.

Amen.

Modlitwa rodziny

Janie Pawle II, obrońco życia i nauczycielu miłości,

Przychodzę do Ciebie z moją rodziną – nie idealną, czasem poranioną, zmagającą się z codziennymi trudnościami, ale wciąż próbującą budować dom na skale, a nie na piasku.

Ty, który tak wiele pisałeś o rodzinie jako „drodze Kościoła”, który spotykałeś się z rodzinami w Nowej Hucie, Gdańsku, Wrocławiu i tylu innych miejscach naszej ojczyzny – wstawiaj się dziś za polskimi rodzinami.

Za małżeństwami, które przeżywają kryzysy w czasach, gdy trwałość związku wydaje się luksusem, a nie normą. Za rodzicami, którzy gubią się w gąszczu poradników wychowawczych i sprzecznych teorii. Za dziećmi, które dorastają w świecie tak różnym od tego, w którym dorośli ich rodzice.

Szczególnie powierzam Ci rodziny rozbite, niepełne, zmagające się z biedą materialną lub duchową. Rodziny dotknięte nałogami, przemocą, zdradą. Te, w których trudno o szczerą rozmowę, w których brakuje czasu na wspólny posiłek i modlitwę.

Ty, który straciłeś matkę jako dziecko i wychowywałeś się tylko z ojcem, rozumiesz ból rodzinnych ran. Który jako duszpasterz i biskup tyle razy towarzyszyłeś rodzinom w ich radościach i smutkach – pomóż nam odnajdywać drogi do siebie nawzajem, nawet gdy wydają się zablokowane górami nieporozumień i krzywd.

Uproś nam tę mądrość, którą tak pięknie wyraziłeś: że miłość to nie tylko uczucie, ale decyzja, by szukać dobra drugiego człowieka. By widzieć w nim zawsze osobę, a nie narzędzie do własnego szczęścia.

Amen.

Kim był nasz Święty Papież?

Karol Wojtyła (1920-2005), znany światu jako Jan Paweł II, to pierwszy polski papież w historii i jeden z najdłużej sprawujących urząd następców św. Piotra (1978-2005). Urodzony w Wadowicach w roku polskiego zwycięstwa nad bolszewikami, dorastał w niepodległej II Rzeczpospolitej, by jako młody człowiek doświadczyć tragedii II wojny światowej, podczas której pracował fizycznie w kamieniołomie i fabryce chemicznej, jednocześnie uczestnicząc w tajnych przedstawieniach teatralnych i rozpoczynając podziemne studia teologiczne. Wyświęcony na księdza w 1946 roku, szybko został wysłany na studia do Rzymu, po czym wrócił do Polski, by prowadzić pracę akademicką i duszpasterską w czasach stalinizmu. Jako biskup i kardynał Krakowa stał się jednym z filarów polskiego Kościoła, łączącym intelektualną głębię z autentyczną pobożnością i odwagą wobec komunistycznych władz.

Jego wybór na papieża w 1978 roku wstrząsnął światem i stał się jedną z iskier, które rozpaliły płomień „Solidarności” i ostatecznie doprowadziły do pokojowego upadku komunizmu w Europie. Jako papież odbył 104 podróże apostolskie, odwiedzając 129 krajów, napisał 14 encyklik i beatyfikował oraz kanonizował więcej osób niż wszyscy jego poprzednicy w ciągu poprzednich pięciu wieków. Przeżył zamach na swoje życie (1981), publicznie wybaczając zamachowcy, a w ostatnich latach zmagał się z chorobą Parkinsona, dając świadectwo godnego przeżywania starości i cierpienia. Zmarł 2 kwietnia 2005 roku, a jego pogrzeb zgromadził największą liczbę światowych przywódców w historii. Beatyfikowany w 2011 r. i kanonizowany w 2014 r., jest wspominany liturgicznie 22 października – w dzień inauguracji swojego pontyfikatu.

Dlaczego modlitwa do św. Jana Pawła II jest tak bliska Polakom?

W polskiej duchowości modlitwa do Jana Pawła II zajmuje miejsce szczególne, łącząc narodową dumę z uniwersalnym przesłaniem jego pontyfikatu.

1. Świadek polskiej drogi przez historię

Jan Paweł II nie jest dla Polaków postacią abstrakcyjną – to ktoś, kto szedł tymi samymi ulicami, oddychał tym samym powietrzem, zmagał się z tymi samymi narodowymi demonami i nadziejami. Jego życie to mikrokosmos XX-wiecznej historii Polski: dzieciństwo w odrodzonej II RP, młodość w okupowanym kraju, dojrzałość w komunistycznej Polsce, starość w czasie transformacji.

W Centrum Jana Pawła II w Krakowie czy Muzeum Jana Pawła II i Stefana Wyszyńskiego w Warszawie można odnaleźć niezliczone nici łączące jego biografię z historią zwykłych Polaków. To sprawia, że modlitwa do niego ma wymiar niemal rodzinny – jak rozmowa z kimś, kto doskonale rozumie kontekst naszych zmagań.

2. Nauczyciel tożsamości w czasach zamętu

W epoce, gdy Polacy wciąż na nowo definiują swoją tożsamość – balansując między kompleksami a megalomanią, między zachodnimi wzorcami a rodzimą tradycją – Jan Paweł II proponuje „złoty środek”: głęboką miłość do ojczyzny bez nacjonalizmu, szacunek dla tradycji bez zamknięcia na świat, wierność zasadom bez fundamentalizmu.

Jego słowa z homilii na placu Zwycięstwa w Warszawie z 1979 roku: „Nie można zrozumieć człowieka bez Chrystusa. Nie można też zrozumieć dziejów Polski bez Chrystusa” wciąż rezonują jako klucz do polskiej tożsamości. Podobnie jak jego przypomnienie podczas pielgrzymki w 1991 roku, że wolność to nie tylko dar, ale i zadanie.

W sanktuarium w Łagiewnikach, które założył, czy podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 roku, wielu Polaków odkrywało, że duchowość Jana Pawła II pomaga im łączyć przywiązanie do polskości z otwarciem na uniwersalne wartości.

3. Przewodnik przez osobiste kryzysy

Dla wielu Polaków Jan Paweł II jest nie tylko autorytetem w sprawach wiary czy moralności, ale bliskim towarzyszem w osobistych kryzysach. Jego zmagania z cierpieniem – od wczesnej utraty całej rodziny, przez doświadczenie totalitaryzmów, po chorobę i publiczne umieranie – sprawiają, że jawi się jako ktoś, kto rozumie ludzki ból i nie oferuje łatwych pocieszeń.

W całej Polsce – od Lichenia po Kalwarię Zebrzydowską, od Gdańska po Tarnów – można znaleźć wota dziękczynne za łaski otrzymane za jego wstawiennictwem. Dotyczą one nie tylko spektakularnych uzdrowień, ale także odnalezionych dróg życiowych, uzdrowionych relacji, odzyskanej wiary i nadziei.

Jak modlić się do św. Jana Pawła II po polsku?

1. Modlitwa w drodze

Jan Paweł II był człowiekiem drogi – od młodzieńczych wędrówek po Beskidach i Tatrach, przez „wędrującego” biskupa Krakowa, aż po papieża-pielgrzyma przemierzającego wszystkie kontynenty. Dlatego modlitwa do niego dobrze komponuje się z byciem w drodze – czy to podczas górskiej wędrówki, pielgrzymki, czy nawet codziennej drogi do pracy.

W Polsce istnieje wiele „papieskich szlaków” – tras, którymi wędrował jako młody człowiek, ksiądz czy biskup. Przejście takiej trasy może stać się formą modlitwy, łączącej kontemplację przyrody z refleksją nad jego nauczaniem.

2. Modlitwa przez czyn

„Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali” – te słowa, wypowiedziane na Jasnej Górze w 1983 roku, stały się jednym z najważniejszych elementów duchowego dziedzictwa Jana Pawła II w Polsce. Modlitwa przez stawianie sobie wymagań, przez konsekwentne dążenie do bycia lepszym człowiekiem – to bardzo „wojtyłowski” sposób zwracania się do Boga.

W polskich szkołach i ośrodkach wychowawczych noszących jego imię ta praktyczna duchowość często przybiera formę konkretnych zobowiązań i postanowień, podejmowanych indywidualnie lub wspólnotowo.

3. Modlitwa wspólnotowa

Jan Paweł II był wielkim orędownikiem wspólnoty – od małych grup oazowych, które wspierał jako biskup, po światowe spotkania młodych, które zainicjował jako papież. Dlatego modlitwa do niego dobrze wybrzmiewa we wspólnocie – rodzinnej, parafialnej, przyjacielskiej.

W wielu polskich domach istnieje tradycja wspólnej modlitwy 2. dnia każdego miesiąca (dzień śmierci papieża) lub 22. dnia (jego wspomnienie liturgiczne). Towarzyszy jej często oglądanie nagrań z jego pielgrzymek, czytanie fragmentów jego książek czy po prostu dzielenie się wspomnieniami.

Gdy trudno odnaleźć nadzieję

Jan Paweł II był świadkiem i uczestnikiem mrocznych rozdziałów historii – widział upadek cywilizacji podczas wojny, doświadczył totalitaryzmów, zmagał się z kryzysami Kościoła i świata. A jednak pozostał człowiekiem nadziei. Jak sam mawiał, „przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro”. Jak możemy czerpać z tej nadziei w naszych własnych ciemnościach?

1. Spojrzenie w szerszej perspektywie

Papież-Polak miał dar dostrzegania większego obrazu, wykraczającego poza doraźne kryzysy. Jego spojrzenie na historię Polski – od chrztu w 966 roku, przez rozbiory, odzyskaną i znów utraconą niepodległość, aż po „jesień ludów” 1989 roku – uczyło dostrzegania sensu nawet w pozornie beznadziejnych momentach dziejów.

Ta szeroka perspektywa może być lekarstwem na rozpacz w obliczu współczesnych kryzysów – politycznych, ekonomicznych, ekologicznych czy duchowych.

2. Prawda jako droga do wolności

„Prawda was wyzwoli” – to biblijne motto, które Jan Paweł II często cytował, szczególnie w kontekście komunistycznego zakłamania, ma zastosowanie również w naszych osobistych ciemnościach. Uczciwe nazwanie problemu, przyznanie się do błędu, stanięcie w prawdzie wobec siebie i innych – to pierwszy krok do wyjścia z każdego kryzysu.

W polskim kontekście, gdzie przez wieki konieczność życia pod zaborami czy okupacjami wytwarzała czasem kulturę półprawd i uników, to przesłanie ma szczególną moc.

3. Cierpienie jako droga do głębi

Ostatnie lata życia Jana Pawła II, naznaczone postępującą chorobą i fizyczną słabością, stały się dla wielu najbardziej wymownym przesłaniem jego pontyfikatu. Pokazały, że cierpienie, choć nigdy nie jest dobrem samym w sobie, może stać się drogą do głębszego człowieczeństwa, do odkrycia tego, co naprawdę istotne.

Dla Polaków, których kultura często gloryfikowała „piękne umieranie” za ojczyznę, ten wzór „godnego chorowania” i słabnięcia był nowym, cennym modelem przeżywania trudności.

Święty z krwi i kości

Jan Paweł II nie był postacią z brązu czy marmuru – był człowiekiem z krwi i kości, ze swoimi talentami i ograniczeniami, z poczuciem humoru i chwilami zmęczenia, z poetycką wrażliwością i niekiedy zbyt wielkim zaufaniem do ludzi. Ta jego zwyczajność, która przeświecała przez papieskie szaty, jest jednym z powodów, dla których modlitwa do niego ma dla Polaków tak osobisty charakter.

W czasach, gdy szukamy autentyczności w religii i życiu, ta właśnie naturalność i prawdziwość Jana Pawła II może być jego najcenniejszym dziedzictwem – przypomnieniem, że świętość nie polega na doskonałości, ale na codziennym, wytrwałym dawaniu z siebie tego, co najlepsze.

Jak mówi stare polskie przysłowie: „Nie od razu Kraków zbudowano” – a Jan Paweł II, krakowski kardynał, który został papieżem, jest tego najlepszym przykładem: człowieka, który krok po kroku, przez prawie 85 lat życia, budował most między ziemią a niebem, między Polską a światem, między tradycją a nowoczesnością. Most, po którym my również możemy przejść.

Dodaj komentarz